Otrzymanie diagnozy autyzmu to moment, po którym rodzice bardzo często słyszą sprzeczne rady. Jedni zachęcają, aby jak najszybciej zapisać dziecko do przedszkola terapeutycznego. Inni przekonują, że wystarczy kilka terapii tygodniowo i przedszkole integracyjne. Pojawiają się również głosy, aby „dać dziecku jeszcze trochę czasu”, ponieważ być może samo dojrzeje i trudności z czasem się zmniejszą.

Nic dziwnego, że wielu rodziców czuje się zagubionych. W gabinecie często słyszymy jedno pytanie:

„Czy moje dziecko naprawdę potrzebuje przedszkola terapeutycznego?”

Nie ma jednej odpowiedzi, która będzie właściwa dla wszystkich dzieci. Najważniejsze jest bowiem nie samo rozpoznanie autyzmu, ale to, jak dziecko funkcjonuje na co dzień i jakiego środowiska potrzebuje, aby mogło się rozwijać.

Sama diagnoza nie jest odpowiedzią

Autyzm jest bardzo zróżnicowanym zaburzeniem neurorozwojowym. Dwoje dzieci z tą samą diagnozą może funkcjonować zupełnie inaczej.

Jedno dziecko swobodnie komunikuje swoje potrzeby, dobrze odnajduje się w grupie rówieśniczej i korzysta z proponowanych aktywności. Drugie nie mówi, nie potrafi nawiązać współpracy z dorosłym, ma trudności z regulacją emocji i większość dnia spędza, próbując poradzić sobie z otaczającym je światem.

Oboje mają diagnozę autyzmu.

Czy oboje potrzebują przedszkola terapeutycznego?

Niekoniecznie.

Dlatego decyzja o wyborze placówki nie powinna wynikać wyłącznie z nazwy rozpoznania, ale przede wszystkim z rzeczywistych potrzeb dziecka.

Kiedy przedszkole terapeutyczne może być najlepszym rozwiązaniem?

Z naszego doświadczenia wynika, że szczególnie intensywnego wsparcia potrzebują dzieci, które mają trudności z komunikacją, nie korzystają jeszcze z nauki podczas terapii, nie robią oczekiwanych postępów mimo prowadzonych oddziaływań lub nie odnajdują się w dotychczasowym przedszkolu.

Do Concilio trafiają często dzieci niemówiące lub komunikujące się w bardzo ograniczonym zakresie. Zdarza się, że pomimo uczestniczenia w pojedynczych terapiach przez wiele miesięcy ich rozwój zatrzymał się, a rodzice mają poczucie, że utknęli w miejscu.

Przychodzą również rodziny, które słyszą z dotychczasowej placówki, że dziecko nie radzi sobie w grupie, wymaga zbyt dużego wsparcia albo że przedszkole nie jest w stanie odpowiedzieć na jego potrzeby. To bardzo trudna sytuacja zarówno dla dziecka, jak i dla jego rodziców.

Nie oznacza to jednak, że dziecko „nie nadaje się” do przedszkola. Najczęściej oznacza jedynie, że aktualne środowisko nie odpowiada jego możliwościom rozwojowym.

Nie każde dziecko z autyzmem potrzebuje przedszkola terapeutycznego

To bardzo ważne, aby wybrzmiało.

Są dzieci, które dobrze komunikują swoje potrzeby, korzystają z nauki w grupie, potrafią nawiązywać relacje z rówieśnikami, a trudności wynikające z autyzmu nie ograniczają znacząco ich codziennego funkcjonowania. W takich sytuacjach przedszkole integracyjne, a czasami nawet ogólnodostępne, może być najlepszym wyborem.

Niejednokrotnie podczas konsultacji rekomendujemy właśnie takie rozwiązanie.

Celem nie jest przecież zapisanie każdego dziecka do przedszkola terapeutycznego.

Celem jest znalezienie środowiska, które w danym momencie najlepiej odpowiada jego potrzebom.

Dlaczego nie warto czekać?

Jednym z najczęstszych błędów, jakie obserwujemy, jest odkładanie decyzji o intensywniejszym wsparciu z nadzieją, że dziecko „dogoni rówieśników”.

Rodzice często słyszą, że warto jeszcze poczekać kilka miesięcy, aż dziecko dojrzeje, zacznie mówić albo samo lepiej odnajdzie się w grupie.

Niestety w praktyce rzadko tak się dzieje.

Wczesne dzieciństwo to okres największej plastyczności mózgu i najlepszy moment na intensywną terapię. To właśnie wtedy dziecko ma największą szansę rozwijać komunikację, uczyć się współpracy, budować samodzielność i zdobywać umiejętności społeczne.

Każdy miesiąc dobrze zaplanowanej terapii ma znaczenie.

Dlatego, jeśli specjalista rekomenduje intensywniejsze wsparcie, warto potraktować tę decyzję jako inwestycję w rozwój dziecka, a nie jako porażkę.

Co daje przedszkole terapeutyczne?

Największą wartością przedszkola terapeutycznego nie jest sama liczba terapii.

Najważniejsze jest to, że terapia staje się częścią codziennego życia dziecka.

Nowe umiejętności rozwijane są nie tylko podczas zajęć indywidualnych, ale również podczas zabawy, wspólnych posiłków, kontaktów z rówieśnikami, czynności samoobsługowych i wszystkich sytuacji, które pojawiają się w ciągu dnia.

To właśnie wtedy dziecko ma szansę uczyć się wykorzystywania nowych umiejętności w naturalnym środowisku.

Dodatkowo cały zespół specjalistów pracuje według wspólnego planu terapeutycznego, dzięki czemu wszystkie oddziaływania wzajemnie się uzupełniają.

Przedszkole terapeutyczne nie jest celem samym w sobie

To jedna z najważniejszych rzeczy, o której rozmawiamy z rodzicami.

Przedszkole terapeutyczne nie powinno być miejscem, w którym dziecko spędzi całą edukację tylko dlatego, że ma diagnozę autyzmu.

Naszym zadaniem jest przygotować dziecko do jak najbardziej samodzielnego funkcjonowania.

Jeżeli po okresie intensywnej terapii rozwój dziecka pozwala na przejście do przedszkola integracyjnego lub ogólnodostępnego, traktujemy to jako jeden z największych sukcesów naszej pracy.

Bo celem terapii jest rozwój dziecka, a nie zatrzymanie go w konkretnej placówce.

Jak podjąć dobrą decyzję?

Zamiast zastanawiać się, które przedszkole jest lepsze, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań.

Czy moje dziecko potrafi komunikować swoje potrzeby?

Czy korzysta z nauki podczas terapii?

Czy odnajduje się w grupie?

Czy środowisko, w którym obecnie przebywa, wspiera jego rozwój, czy raczej codziennie stawia przed nim wymagania, którym nie jest jeszcze w stanie sprostać?

Odpowiedzi na te pytania są znacznie ważniejsze niż sama nazwa placówki.

Podsumowanie

Nie każde dziecko z autyzmem potrzebuje przedszkola terapeutycznego. Są dzieci, które doskonale rozwijają się w przedszkolach integracyjnych lub ogólnodostępnych i właśnie tam mają najlepsze warunki do zdobywania nowych doświadczeń.

Są jednak również dzieci, które potrzebują intensywnej terapii, spokojniejszego środowiska oraz większego wsparcia, zanim będą gotowe do funkcjonowania w liczniejszej grupie.

Najważniejsze jest nie to, aby jak najszybciej wybrać określony typ placówki, ale aby wybrać środowisko odpowiadające aktualnym potrzebom dziecka. Dobrze podjęta decyzja nie zamyka żadnych drzwi. Wręcz przeciwnie – daje dziecku największą szansę na rozwój i przygotowuje je do kolejnych etapów edukacji.